Słońce i pomidory to lato. Tak mi się kojarzą wakacje.
Dwa słowa a jakby całe sedno oddają. Wszystko co ważne, piękne i najbardziej zapadające w pamięć to właśnie w czasie lata się działo. Wszystkie ważniejsze wspomnienia obejmują miesiące wakacyjne albo prawie.
Wszystkie albo prawie wszystkie. Ale na pewno te piękne.
Pomidory na polu zapach mają niepowtarzalny i smak. Na polu, bo te w ogrodzie też smakują wybornie ale nie dorównują tym z pola. Może z uwagi na ich ilość. Może z powodu przestrzeni jaką zajmują. A może po prostu dlatego że zawsze praca przy nich to było zajęcie wykonywane z przyjemnością, wśród wspaniałych ludzi, z uśmiechem albo śpiewem na ustach.
Tęsknię za tym...
Gdybym mogła cofnąć czas to byłoby to jedno z niewielu zajęć, które chciałabym jeszcze raz przeżyć. A była to praca. Do pracy raczej się nie wraca we wspomnieniach.
Naiwna myślałam wtedy że moje problemy sercowe to te wielkie ogromne problemy, przez które żyć się nie chciało... Ach jaka ja byłam naiwna...
Wiele bym oddała by móc przeżyć tamte problemy teraz.
I nie chodzi w rzeczy samej o problemy sercowe. Teraz życie takie mniej barwne chyba jest. Albo takie się wydaje.
Dwa słowa a jakby całe sedno oddają. Wszystko co ważne, piękne i najbardziej zapadające w pamięć to właśnie w czasie lata się działo. Wszystkie ważniejsze wspomnienia obejmują miesiące wakacyjne albo prawie.
Wszystkie albo prawie wszystkie. Ale na pewno te piękne.
Pomidory na polu zapach mają niepowtarzalny i smak. Na polu, bo te w ogrodzie też smakują wybornie ale nie dorównują tym z pola. Może z uwagi na ich ilość. Może z powodu przestrzeni jaką zajmują. A może po prostu dlatego że zawsze praca przy nich to było zajęcie wykonywane z przyjemnością, wśród wspaniałych ludzi, z uśmiechem albo śpiewem na ustach.
Tęsknię za tym...
Gdybym mogła cofnąć czas to byłoby to jedno z niewielu zajęć, które chciałabym jeszcze raz przeżyć. A była to praca. Do pracy raczej się nie wraca we wspomnieniach.
Naiwna myślałam wtedy że moje problemy sercowe to te wielkie ogromne problemy, przez które żyć się nie chciało... Ach jaka ja byłam naiwna...
Wiele bym oddała by móc przeżyć tamte problemy teraz.
I nie chodzi w rzeczy samej o problemy sercowe. Teraz życie takie mniej barwne chyba jest. Albo takie się wydaje.
Komentarze
Prześlij komentarz